Thursday Feb 03, 2022

7 krótkich opowiadań świątecznych do opowiadania maluchom

Boże Narodzenie to zwykle wyczekiwane przez wszystkich święta. Są to dni pełne wrażeń, szczególnie dla najmłodszych domowników. Są to również dni, które można spędzić z dziećmi, bawiąc się i wykonując zaprojektowane dla nich rękodzieła. Ale oprócz tego wszystkiego, nie możemy zapomnieć o krótkich opowiadaniach świątecznych. Tego typu opowieści są idealne do opowiadania przed snem, a nawet mogą je same czytać. Dzięki Internetowi można znaleźć bardzo wiele takich krótkich opowiadań świątecznych, niektóre z nich są napisane przez dzieci. Z tego powodu, dzisiaj dzielimy się z wami 7 krótkich opowiadań świątecznych do czytania z waszymi maluchami.

Polecamy wam zakup książek o Trzech Mędrcach, aby grać z maluchami i jak radzić sobie z tematem ich istnienia.

Krótkie historie świąteczne: Legenda o świątecznym pająku

„Dawno, dawno temu, był sobie niemiecki dom, w którym matka zajmowała się sprzątaniem domu, aby uczcić najwspanialszy dzień w roku.

To był dzień narodzin Jezusa, Boże Narodzenie. Sprzątała i czyściła tak, że nie było widać ani odrobiny kurzu. Wyczyściła nawet te zakamarki, w których po dłuższym czasie bez sprzątania często pojawiają się drobne pajęczynki. Małe pajączki, widząc zniszczone pajęczyny, uciekły i wspięły się w jakiś kąt na strychu.

W tym domu dumnie i radośnie stawiali i dekorowali choinkę, a matka stała przy kominie, czekając, aż dzieci zejdą ze swoich pokoi. Jednak pająki, które zostały wygnane po żmudnym sprzątaniu matki, były zrozpaczone, ponieważ nie zamierzały być w stanie być obecne na Boże Narodzenie rano. Starszy i mądrzejszy pająk zasugerował, że mogliby zobaczyć scenę przez małą szczelinę w holu.

Po cichu opuścili strych, zeszli po schodach i ukryli się w małej szczelinie w holu. Nagle drzwi się otworzyły i przestraszone pająki rozbiegły się po pokoju. Ukryli się w choince i czołgał się z gałęzi na gałąź, w górę iw dół, starając się ukryć w najładniejszych decorations.

Gdy Ojciec Boże Narodzenie przyszedł w dół komina, że noc i zbliżył się do drzewa, zdał sobie sprawę, do jego przerażenia, że to było pełne pająków. Ojcu Świętemu zrobiło się żal małych pająków, bo to przecież stworzenia boże, ale pomyślał, że pani domu nie pomyśli tak jak on.

Natychmiast, z odrobiną magii, postukał trochę w choinkę i zamienił pająki w długie, jasne, błyszczące paski.

Od tamtej pory w Niemczech dziadkowie co roku opowiadają wnukom legendę o świątecznych pająkach i razem z nimi umieszczają na choince jaskrawo kolorowe wianki.

I tradycja mówi, że pająk musi być zawsze zawarty w środku każdej dekoracji.”

Możesz być również zainteresowany: 5 krótkich historii świątecznych do opowiedzenia dzieciom

Kompas Świętego Mikołaja

To jedna z krótkich historii świątecznych, które pokochają maluchy.

„Ta historia zaczyna się 24 grudnia na biegunie północnym.

Elfy pakowały ostatnie z prezentów. Ojciec Boże Narodzenie był w saniach ciągniętych przez jego sześć reniferów i Rudolfa, czerwononosego renifera.

Gdy sprawdził, że wszystko było gotowe, wziął lejce sań i powiedział do reniferów:
„Weź lot, dziś wieczorem przyniesiemy prezenty i iluzję do każdego domu na świecie!

Natknęli się na spadające gwiazdy, zorzę polarną…

Kiedy poszedł sprawdzić kompas, zorientował się, że jest zepsuty.

Nie mógł być, to był jedyny kompas, jaki mi pozostał!

Rodolfo podszedł do Ojca Świąt i powiedział:
Bądź spokojny, dotrzemy tam dobrze, z moim czerwonym nosem możesz widzieć w ciemności.

I poszli w swoją stronę.

Rodolfo z trudem znalazł się w środku nieba. Ale jego złudzenie tej nocy było tak wielkie, że doskonale kierował saniami.

Zaczęli przy bardzo małym domku z wieloma dziećmi, weszli przez komin i rozejrzeli się. Salon był zimny i nie mieli prawie żadnych mebli, ale w jednym rogu stała mała choinka, prawie nie ozdobiona.

Ojciec Noel klasnął w dłonie i powiedział:

To był idealny salon!

Teraz miał piękne meble i duże drzewo z ozdobami i żarówkami.

Zostawił prezenty na drzewie i wyszedł cicho i kontynuował dostarczanie do wszystkich domów w mieście. Przeszedł przez kominy duże, małe, wysokie, niskie…

Ugh! Co za noc! – powiedział Ojciec Boże Narodzenie. Jestem taki zmęczony, ale i tak dałem dzieciom prezenty.

Spojrzał na swoje renifery i podziękował im.

Rodolfo zaprowadź nas z powrotem do domu, powiedział Ojciec Boże Narodzenie.

Przyjechali bardzo szybko.

W drzwiach wszyscy czekali na niego z małym prezentem, otworzył go i roześmiał się.

Ha ha ha ha ha! Dziękuję za ten piękny kompas, ale ja mam najlepszy: Rudolfa!

Wezwał go donośnym głosem, a renifer podszedł do niego i pogłaskał go po brzuchu. Oboje wiedzieli, że ta noc uczyni ich nierozłącznymi przyjaciółmi.”

Plan Alonso

Krótkie opowiadania świąteczne nadają się do opowiadania w chłodne zimowe wieczory.

„W końcu nadszedł 24 grudnia. Był to najzimniejszy dzień w roku, a Ojciec Świątek już szykował się do dostarczenia prezentów. Wszyscy byli zdenerwowani, pracowali non stop, aby przygotować wszystko na tę magiczną noc. Jednak Ojciec Świątek nie był widziany przez cały ranek, aż nagle pojawił się z bardzo białą twarzą i bardzo poważny. Poprosił całą salę o ciszę, a elfy zamilkły.

Powiedziała bardzo powoli i bardzo smutno: „W tym roku nie będzie Bożego Narodzenia z prezentami…

Relfy krzyknęły jednocześnie: „Nie ma mowy! Co się stanie z dziećmi?”

Powiedziała, że źle się czuje, że zakręciło jej się w głowie i nie może wsiąść do sań. Elfy nie wiedziały co robić, nie odważyły się wsiąść do sań, bo były za małe. Ale jeśli nie dostarczyć prezenty to będzie najsmutniejsze Boże Narodzenie kiedykolwiek.

Najmłodszy elf w grupie, którego nazwa była Alonso, miał świetny pomysł, aby rozwiązać problem, wszyscy musieli pracować jako zespół i być dobrze skoordynowane. Plan był taki, żeby jechać na saniach w różnych pozycjach: czterech z lejcami, trzech na pedałach, dwóch na górze do pilnowania i kierowania, a kolejnych trzech sortujących prezenty.

Nie odważyli się, ale nie było innego rozwiązania, ważne było, żeby być bardzo zjednoczonym. Z wielką starannością załadowali dary na sanie i każdy zajął swoje miejsce. Z pewnym trudem dotarli do pierwszego domu, zeszli pierwszym kominem i zostawili prezenty pod choinką, potem reszta była już prosta.

Rano wszystkie dzieci miały swoje prezenty pod choinką, a elfy poszły zwrócić sanie i renifery. Ojciec Boże Narodzenie przyszedł do fabryki i kiedy zobaczył, że wszystkie prezenty zostały dostarczone był bardzo szczęśliwy i zdał sobie sprawę, że najważniejszą rzeczą tej nocy było koleżeństwo.”

Niesamowita podróż

Część krótkich opowiadań świątecznych, aby bawić swoje dzieci z.

„To jest historia Carlosa, myszy, która mieszkała na szczycie wzgórza. Carlos pracował dzień i noc, aby odkurzyć but, który jego przyjaciel, stary Michel, dał mu przed laty.

Stało się jego zwyczajem spędzać Boże Narodzenie w tym bucie, a ponieważ święta były tuż za rogiem, usłyszał pukanie do drzwi.

To był jego przyjaciel Michel, przychodzący ze wsi!

Wyglądał na bardzo zmęczonego. Carlos kazał Michelowi usiąść i odpocząć. Michel wszedł na szczyt wzgórza, aby zaprosić Carlosa do spędzenia Bożego Narodzenia w swoim domu. Michel myślał, że jego przyjaciel będzie samotny w święta. Michel wziął dłużej niż powinien, wiedział, że aby wspiąć się na szczyt wzgórza musi iść dziewięć dni, ale… z powodu śliskiej trawy, zajęło mu to dwa razy dłużej.

Michel był zmęczony i smutny, bo Boże Narodzenie było tylko trzy dni. Wiedział, że to niemożliwe, aby wrócić do swojej rodziny do tego dnia.

Więc Carlos, zmartwiony, myślał i myślał o tym, jak może pomóc swojemu przyjacielowi. I zaplanował niesamowitą podróż!

I tak to było z chęcią i przyjaźnią, że Carlos i Michel świętowali Boże Narodzenie razem. Karol ze swoim butem, a Michel ze swoją rodziną.”

Mały piesek

Piękna opowieść, która jest częścią tego zbioru krótkich opowiadań świątecznych.

„Pewnego razu był sobie porzucony mały piesek, który żył bardzo smutny i samotny, bo nikt go nie kochał. Był najbrzydszy ze swoich braci i żadne dziecko nie chciało go adoptować.
Jadł wszystko, co znalazł na ulicy i zawsze się bał, bo czasami dzieci rzucały w niego kamieniami.

Pewnego dnia zobaczył panów w bardzo ładnych ubraniach, a ponieważ wydawało się, że mają dużo jedzenia i wyglądali ładnie, zaczął za nimi podążać.

Mijali góry i rzeki, pustynie i lasy. Mały piesek był już zmęczony i zastanawiał się, kiedy panowie wrócą do domu. Czasami myślał, że musieli się zgubić, bo nie wiedzieli, jak iść, aż zobaczyli gwiazdę na niebie i wyruszyli za nią.

Jednej nocy przyszli do małej wioski, a w końcu doszli do domu, który był trochę uszkodzony. Gwiazda świeciła nad domem. W środku była bardzo ładna pani i mężczyzna z brodą, a w małej słomianej kołysce leżał mały chłopiec, który ciągle płakał.

Było wielu ludzi, którzy przychodzili i zostawiali coś na podłodze: bochenek chleba, jakiś owoc, koc… a chłopiec ciągle płakał. Trzej mężczyźni wyjęli trzy małe pudełka i też mu je dali, ale chłopiec nie przestawał płakać.

Jego rodzice wyglądali na zmartwionych. Wtedy piesek ostrożnie podszedł do szopki i przyłożył do niej pyszczek, merdając ogonkiem. Józef, tak miał na imię mężczyzna z brodą, chciał go wyrzucić, ale wtedy chłopiec spojrzał w oczy małego pieska, przestał płakać i zaczął się śmiać, śmiać i śmiać…

Piesek poczuł, że wreszcie ma prawdziwą rodzinę, a chłopiec poczuł, że to jego największy dar.

Świąteczna choinka

Kolejna fantastyczna opowieść z krótkich opowiadań świątecznych.

„Dawno, dawno temu była sobie wyspa, na której była mała wioska. W tej małej wiosce mieszkała bardzo biedna rodzina. Kiedy zbliżało się Boże Narodzenie, nie wiedzieli, jak je obchodzić bez pieniędzy.

Więc ojciec rodziny zaczął się zastanawiać, jak może zarobić pieniądze, aby spędzić świąteczną noc dzieląc się z rodziną pieczonym indykiem, ciesząc się wieczorem przy ognisku.

Postanowił, że zarobi trochę pieniędzy sprzedając choinki. Więc następnego dnia wstał bardzo wcześnie i poszedł na górę, aby wyciąć kilka sosen.

Poszedł na górę, wyciął pięć sosen i załadował je na swój wóz, aby sprzedać je na rynku. Kiedy były tylko dwa dni w lewo do Bożego Narodzenia, nikt nie kupił żadnego z sosny.

W końcu zdecydował, że skoro nikt nie kupi jodły, on dać je do tych ludzi biedniejszych niż jego rodzina. Ludzie byli bardzo wdzięczni za dar.

W noc Bożego Narodzenia, kiedy wrócił do domu, człowiek otrzymał wielką niespodziankę. Na stole leżał indyk, a obok niego małe drzewko.

Jego żona wyjaśniła, że ktoś bardzo miły zostawił je na jego progu. Tej nocy mężczyzna wiedział, że prezent musiał być dany z powodu dobrego uczynku, który zrobił oddając jodły, które ściął na górze.”

Najlepszy prezent Mikołaja

Na zakończenie tego zbioru krótkich opowiadań świątecznych: Najlepszy prezent Mikołaja.

„Był sobie chłopiec, który żył bardzo szczęśliwie i co roku otrzymywał najlepsze prezenty od Mikołaja. Miał jednak przyjaciela, który nigdy nie miał uśmiechu na twarzy, zawsze był cichy i zamyślony. Przy jednej okazji zapytał go, jakie zabawki Mikołaj przyniósł mu na Boże Narodzenie, myśląc, że to będzie go rozweselić, a kiedy zobaczył smutek na jego twarzy wiedział, odpowiedź.

Jak to możliwe, zastanawiał się chłopiec, który nie mógł zrozumieć, dlaczego Mikołaj zapomniał o swoim przyjacielu. Tak było, że w następnym roku wyruszył, aby czekać na Mikołaja i zapytać go, czy nie ma wystarczająco dużo prezentów dla wszystkich dzieci.

Punktualnie z kurantami dwunastu, chłopiec poczuł kopyta reniferów kopanie na dachu swojego pokoju. On zerwał się do biegu i w samą porę, aby znaleźć Santa wyłaniając się spośród popiołów i logs.

Chłopiec, który był mocno zdeterminowany do konfrontacji Santa zapytał go. Mikołaju, czy nie masz wystarczająco dużo prezentów w swoim worku dla wszystkich dzieci? Mój przyjaciel w zeszłym roku nie dostał żadnych, więc w tym roku daję mu moje zabawki.

Mały staruszek spojrzał na chłopca z przerażeniem i powiedział. Kochany jesteś bardzo słodkim i dobrym chłopcem, dlatego w każdą Wigilię to jest jeden z pierwszych kominów, które odwiedzasz. Prawda jest taka, że mój worek jest magiczny, w środku trzymam miliony zabawek dla wszystkich dzieci na świecie. Ale mimo, że odwiedzam każde dziecko, nie zawsze mogę zostawić im zabawki. W niektórych domach znajduję cierpienie i smutek, więc moje zabawki nie wystarczą, aby to zmienić.

Widząc, że dziecko nadal czeka na resztę wyjaśnienia, Santa poszedł dalej, aby powiedzieć. Tym dzieciom, które nie są szczęśliwe, daję najlepszy prezent, jaki mam do zaoferowania. W moim worku niósł też miłość, modlitwy i nadzieję, więc modlił się przy ich łóżkach, aby w przyszłym roku otrzymali radość ducha Bożego Narodzenia.

Chłopiec zrozumiał wtedy, że Mikołaj rozdawał różnego rodzaju prezenty i postanowił, że on też może pomóc swojemu przyjacielowi, więc wykrzyknął. Cóż, ja również zamierzam pomóc mojemu przyjacielowi, dzieląc się z nim moją radością i przyjaźnią. Na co Mikołaj odpowiedział z czułym uśmiechem i zniknął.”

Możesz być również zainteresowany: Opowieści świąteczne dla dzieci

Które z tych krótkich opowiadań świątecznych podobało Ci się najbardziej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to Top